konowalek.pl

Teraz na spokojnie (jadąc samochodem człowiek nie jest się w stanie dostatecznie skupić).
Dziś pomagałem w zbiórce podpisów. Po drugiej stronie ul. Królewskiej stało trzy osoby i dystrybuowało czasopisma Strażnicy. A ponieważ uchodzą za fanatyków pomyślałem, że jako katotalib dogadam się w sprawie ważnej.
A taką dla mnie jest sprawa aborcji.

Podchodzę grzecznie i pytam czy podpiszą poparcie dla projektu ustawy. Dostaje stanowcze nie.
Dlaczego? Bo nie interesuje ich to.
No i teraz się zaczyna najlepsze.
- Bo to projekt polityczny
- Nie, społeczny.
- Ale będzie głosowany w Sejmie a ich polityka nie interesuje.
- Ale polityka się interesuje wami.
Widząc zakute łby postanowiłem polecieć "klasykiem".
- Ale w Piśmie które znamy jest: "Bądź zimny albo gorący. Jeżeli będziesz letni Pan wypluje Cię ze swoich ust" (chodzi o kontekst).
- Ale my też uważamy ze to projekt dobry.
Myślę - dobra nasza.
- A znacie przypowieść o kamieniu młyńskim u szyi?
- Ale tu nie ma mowy o dzieciach.
- "Cokolwiek nie uczyniliście moim braciom". Szukać o dalej?
- Nie.
To jak jesteście zimni czy gorący?
- yyyyyy
- Dziś jesteście zimni. Ale jak się nie nawrócicie - będzie Wam przez całą wieczność gorąco.
Odwrót na pięcie. Kurtyna.