www.Rejtan.EU

covid-19

  • Kto ma rację? [27.04.2020]

    W Internecie pojawiają się doniesienia typu: "Biedronka ma tysiące sklepów i żaden z nich nie został zamknięty z powodu kwarantanny". "Żaden pracownik z tysiąca Lidlów nie złapał wirusa w pracy". Czy też takie: "Patolodzy mówią wyraźnie, że nikt nie zmarł z powodu COVID-19". Lub też mój ulubiony: "Szwecja nie wprowadziła żadnych obostrzeń i wychodzi z pandemii"

  • Miesiąc na Europie [29-5-2020]

    W połowie marca podjąłem decyzję o powrocie do Polski z UK. Poniższy tekst będzie o różnicy w pracy o specyfice pracy na europejskich "długich" kółkach i różnicy pomiędzy trampingiem w UK aktualnej sytuacji pandemicznej w kilku krajach (.de, .sk, .hu, .si, .it, .at) jak i o pierwszych kilometrach "po właściwej stronie" jezdni.

  • Uroboros-19 [11.5.2020]

    Zanim przejdę do meritum, kilka słów wstępu.

    Pisze te słowa człowiek, który w połowie marca w ciągu kilku minut pożegnał się z dobrze płatną pracą w UK i tego samego dnia wyjechał z Wysp po słowach tamtejszego Premiera, który mówił, że "Brytyjczycy muszą nabyć zbiorowej odporności i nic nie będą robić" oraz, że "świadomy jest tego, że może być sporo ofiar w ludziach i mieszkańcy Królestwa muszą się z tym liczyć i do tego przywyknąć". Był to 13 marca, gdy spakowałem samochód, 14 marca z samego rana pojawiłem się na stacji Eurotunelu, a wieczorem przekroczyłem granicę z Polską. Przyjechałem dwa tygodnie wcześniej aby odbyć dwa tygodnie odosobnienia, aby móc świętować urodziny moich Dzieci. W planach miałem wyjazd w sobotę 28.03 i pozostać aż do Wielkanocy, w międzyczasie zabrać Żonę na weekend w Kijowie (do którego też nie doszło, bo Ukraina zawiesiła jakiekolwiek loty). Tak, padłem ofiarą zbiorowego wariactwa i medialnego strachu. Ale, gdy czytałem wiadomości z Polski, to słychać było jedno: "Europa będzie zaścielona trupem". Przekraczając granicę 14.3 o 20 nie podlegałem przepisom o kwarantannie, a jako Kierowca zawodowy nie podlegam im na mocy wyjątku od ustawy czy też rozporządzenia.